Bieżące

21 dni do premiery „Piekarenki Brata Alberta”

Nasi Podopieczni z Teatru „Radwanek” intensywnie przygotowują się do premiery nowego przedstawienia pt. „Piekarenka Brata Alberta”. W minionym tygodniu odbyły się trzy próby. Spektakl reżyseruje Anna Dymna.

„Piekarenka Brata Alberta” to historia Adama Chmielowskiego, artysty malarza, który porzucił malarstwo, aby pomagać osobom bezdomnym i biednym. Autorką scenariusza „Piekarenki” jest Marta Guśniowska. Jak co roku swoich głosów bohaterom spektaklu użyczają aktorzy Starego Teatru w Krakowie. Przedstawienie – jak podkreśla Maria Krzystanek i Jolanta Toboła, terapeutki z Radwanowic – jest dla naszych Podopiecznych dużym wyzwaniem.

– W „Piekarence” dużo się dzieje. Jest kilka scen zbiorowych, w których każdy z aktorów ma do wykonania konkretne zadanie. Mało jest tzw. ról statycznych. Przedstawienie wymaga dużego skupienia i wielu prób, które pomogą w utrwaleniu poszczególnych zadań aktorskich – mówi Marysia Krzystanek.

W minionym tygodniu odbyły się trzy próby, z czego dwie poprowadziła Anna Dymna – reżyser spektaklu. Ponieważ próba to dla aktora oraz reżysera rzecz święta, harmonogramu spotkań nie były w stanie zmienić nawet mróz ani obfite opady śniegu, jakie utrudniały dojazd do Radwanowic.

W środę pojawiły się już pierwsze kostiumy, które ubrały Farby: Czerwona, Niebieska i Żółta, czyli Kasia Skokoń, Beata Drożdż i Beata Lizak. Pozostali aktorzy na razie grają „na sucho”. Tytułową rolę, w więc Brata Alberta, zagra Janek Świątek, małego Adasia Chmielowskiego – Edek Grabowski, Ula Woźniak wcieli się tym razem w Anioła, któremu towarzyszyć będzie Terenia Główka. W pozostałych rolach zobaczymy m.in.: Anię Łukaszczyk, Ewę Gerono i Jurka Kopacza. W czasie próby, która odbyła się w środę, do stałego składu „Radwanka” dołączyły Kasia Walaszek, szefowa naszego Biura Młodych, i Agata Kłakowicz, wolontariuszka, które gościnnie zagrają w „Piekarence” Gołębice – symbol Krakowa i subtelnych pomocników „Radwanka”.

Anna Dymna o przygotowaniach do „Piekarenki”:

Nasze spotkania i praca nad kolejnymi przedstawieniami to dla nas wszystkich radość, ale też ogromny wysiłek. Aktorzy „Radwanka” to naprawdę niezwykli ludzie. Są pokorni, cierpliwi, pracowici… ale, niestety, nie panują w pełni nad sobą. Nie są do końca wszystkiego świadomi, wielu rzeczy nie mogą zapamiętać, w ciągu próby popadają w różne nastroje. To ludzie bardzo wrażliwi, delikatni. Do każdego trzeba umieć podejść, by uruchomić w nim choć na chwilę radość, entuzjazm, energię. Ale właśnie tutaj, w naszym teatrze, jest to możliwe. Wymaga to od nas wszystkich ogromnej cierpliwości i wiary, że wszystko się uda. Nasi kochani niepełnosprawni intelektualnie Przyjaciele to naprawdę, w wielu wypadkach, bardzo chorzy ludzie. Niestety, przez te lata wielu naszych czołowych aktorów nie może już być z nami, nie wytrzymują prób, dyscypliny, nie potrafią się skoncentrować ani niczego powtórzyć. Dla wielu z nich samo wejście na scenę i podniesienie ręki w odpowiednim momencie to już ogromne zadanie, wysiłek i stres porównywalny do przeżyć aktora przy kreowaniu wielkiej roli Hamleta. A jednak widzę, że wszyscy chcą grać w naszym teatrze. Lubią to, mimo ogromnego wysiłku. Czują się tu potrzebni. Cieszą się tak jak i ja z każdego nowego kroku, z każdej zapamiętanej i dobrze powtórzonej sytuacji. Nagrana przez aktorów profesjonalnych ścieżka dźwiękowa przedstawienia jest naszą wyznaczoną dróżką, po której razem powoli uczymy się chodzić. Każdy dźwięk to drogowskaz, schodek, drabina. Widzę, jak powoli porządkuje się w ich głowach świat, jak z próby na próbę ta droga staje się dla nich jaśniejsza i prosta. Bardzo to trudne, bo musimy uczyć się wielu bardzo precyzyjnych działań. Nie ma czasu na długie zastanawianie się, bo opowieść nagrana na taśmie biegnie do przodu nieubłaganie, a to zmusza do koncentracji, wymaga refleksu i zapamiętywania kolejnych działań.

Nowe przedstawienie, przypowieść o Bracie Albercie, to szczególnie trudne dla nas wszystkich wyzwanie. Spektakl robimy na specjalne zamówienie księdza Tadeusza Zaleskiego, na 25. rocznicę powstania Fundacji im. Brata Alberta. Taka prosta przypowieść, bez specjalnej magii i nagłych zwrotów akcji, naprawdę jest trudna do wystawienia w teatrze.Jednak z próby na próbę, z godziny na godzinę porządkuje się ten nasz świat. Pomagają nam w tym piękne piosenki Macieja Wojtyszki i Andrzeja Zaryckiego. Muzyka zawsze pomaga wszystkim aktorom w zapamiętywaniu sytuacji. Zauważyłam, że jest dla nich swoistego rodzaju suflerem. Rytm i melodia pobudzają naszych aktorów do działania, budzą z odrętwienia, w które czasami popadają. Przedstawienie trwa 20 minut.Na scenie pojawia się 26 aktorów. Sceny zbiorowe są zawsze bardzo trudne w teatrze nawet dla zawodowców. Nasi Podopieczni muszą się uczyć wspólnego działania, nawiązywać ze sobą relacje, a z tym jest najtrudniej. Uczymy się wzajemnej pomocy, koleżeńskości… i prawdę mówiąc tego my wszyscy moglibyśmy się uczyć od nich.

Już niecały miesiąc do premiery. Oczywiście, jak co roku, boimy się, czy zdążymy i momentami wpadamy w popłoch. Jestem aktorką i przeżywałam to setki razy. Czasami na początku pracy byłam załamana, wydawało mi się, że to niemożliwe, by zagrać daną rolę, a potem nagle to, co niemożliwe, stawało się proste i przynosiło radość.

Myślę, że ta nasza praca też zakończy się ogromną radością. Pracujemy nad naszą „Piekarenką” małymi fragmentami, powtarzamy je wiele razy, potem robimy przerwę na galaretki w czekoladzie, by złapać oddech, i znów zabieramy się do pracy. Po trzech godzinach jesteśmy zawsze wszyscy bardzo zmęczeni i coraz bardziej szczęśliwi. Widzę tak bardzo wyraźnie, że ta praca nad przedstawieniem to jest wspaniałe lekarstwo. Rzeczywiście pomaga często zapomnieć o smutkach, złapać równowagę, uśmiechnąć się.

Największym moim problemem jest brak czasu. Powinnam teraz mieć próby z „Radwankiem” codziennie, ale, niestety, mam tak wiele obowiązków zawodowych, że nie jest to możliwe. Mam oczywiście wyrzuty sumienia. Na szczęście Jola i Marysia, nasze Terapeutki, świetnie sobie dają radę beze mnie. A ja denerwuję się i …. tęsknię.

Premiera spektaklu „Piekarenka Brata Alberta” odbędzie się 12 marca w Teatrze im. J. Słowackiego w czasie XII Ogólnopolskiego Przeglądu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”.

A
A+
A++
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Wstecz